wtorek, 15 października 2013

Rozdział III Przyjaciele

Dziś jest poniedziałek, czyli dokładnie za tydzień kończą się wakacje. Z jednej strony się cieszę, bo znowu zobaczę się z przyjaciółmi, a z drugiej strony martwię się, bo to czwarta klasa i wszystko będzie nowe. Nowi nauczyciele, klasy...
Dobra,koniec użalania się nad sobą. Trzeba korzystać z tego co zostało, a poza tym muszę lepiej poznać Alice i jej brata.
Podejrzewam, że nie będę się z nimi nudzić. Na razie wiem tyle,że Alice to najbardziej rozgadana osoba jaką nam (przebiła Paulę).Ale wypatrzyłam też u niej umiejętność słuchania. A Michael... Cóż nie gadałam z nim jeszcze. Jeszcze...
Po tej wczorajszej akcji z kwiatkiem (który teraz stoi sobie w salonie) zbudowałam mały przytulny domek. Alice zadbała o wszystkie nawet najmniejsze szczegóły. Powiem szczerze, nigdy bym nie przypuszczała, że czary mogą  tak zmęczyć. Potem przedstawiłam dwójkę przybyszy rodzicom, a następnie poszłam z Alice na hamaki poplotkować, poopowiadać różne historie itp. Michael w tym czasie przeszedł się do mojego nowego sąsiada, bo z nam mu się trochę nudziło. Diego przeprowadził się tu z rodzicami na początku wakacji. Wcześniej mieszkał w Hiszpanii. Jest bardzo sympatyczny, w wakacje często z nim gadałam. Mieszka tuż za moim płotem,więc Mike (zaczęłam tak mówić na Michaela bo jego imię jest dosyć długie) miał wyjątkowo blisko. W sumie dobrze,że się zakolegowali, bo Diego raczej ze mną nie mógł pogadać o wszystkim.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz