Tak właściwie, skoro istnieją czary to czy istnieją też takie rzeczy jak na przykład czarodzieje, wampiry wilkołaki i tego typu różne inne magiczne stworzenia?
To pytanie nasunęło mi się dziś rano, gdy zaczęłam czytać przerwany mi ostatnio Zmierzch. Poszłam zapytać się co o tym sądzą moi nowi przyjaciele. Michael uznał, że to bardzo możliwe, a po dłuższym zastanowieniu Alice też doszła do tego wniosku.
Zaczęliśmy się nad tym zastanawiać. W końcu postanowiłam wyczarować jakąś magiczną księgę z legendami. Była to naprawdę stara książka, jednak udało nam się coś z nie wyczytać. Było tam napisane, że kiedyś dawno temu (jak książka jest z 254 roku to to faktycznie musiało być dawno) wszystkie magiczne istoty było chronione ściśle tajną ochroną. Nikt nie mógł się o nich dowiedzieć, a każdy kto by się wygadał... No to wiadomo co by było. Ale później coraz więcej osób wnikało w ten dziwny świat magii i w końcu kazano zaprzestać mowy o tym,a żeby nie było powtórek z rozrywki, szkoły magii zostały zamknięte,a uczniom zakazano rozmawiać o wszelkich tajnikach czarów. W końcu wszyscy uznali, że były to tylko bajki wymyślone przez ludzi. Jednak nawet po tym wydarzeniu wszelkie nauki nie zostały wznowione.
W sumie to trochę szkoda. Ale wciąż nie rozumiem skąd niby to właśnie ja umiem czarować? Może każdy w tych czasach umie czarować, a po prostu nie próbował? Tej zagadki na razie nie umiem rozwikłać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz