Dzisiaj były pierwsze lekcję, pierwsze wrażenia i pierwsze prace domowe... W sumie nie cieszę się tylko z ostatniego. Kto by się cieszył z pracy domowej?!
Nauczyciele są dla nas bardzo mili, ale już widać, że z panią od matmy będzie ciężko. Jest bardzo surowa. Poza tym wszystko ok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz